Płaćcie podatki - to Wasz obowiązek

Gdzie się bawić, co zobaczyć... Wydarzenia kulturalne.

Moderatorzy: Zigi, Jaro, aisne

marian - rumia
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 30
Rejestracja: 11 lis 2010, o 12:19
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

18 gru 2010, o 14:23

Chciałbym dziś zaproponować Polakom rozpoczęcie publicznej dyskusji na temat sensu lub bezsensu wydawania Naszych pieniędzy. Płaćcie podatki - bo to Wasz patriotyczny obowiązek - mówią nam Wielcy tego świata.

W pewnym czasie mojego życia postanowiłem założyć rodzinę no i założyłem. Zarabiałem załóżmy 1000 zł. z czego 300 zł. wydawałem na mieszkanie + opłaty, drugie tyle szło na jedzenie, trzecią część wydawałem na ubrania, bilety autobusowe...czyli tzw. koszty uzyskania dochodów. Pozostawało mi co miesiąc 100 zł. które odkładałem i powiedzmy po roku kupiłem sobie używanego "malucha"

Myślę, że każdy myślący obywatel mojego kraju, a nawet Europy czy świata, w podobny sposób ustalał swoje wydatki prawda? Po pięciu latach mojego małżeństwa przyszło na świat następnych kilku obywateli więc zmieniał się budżet mojej podstawowej komórki jaką jest rodzina. Zmieniłem pracę na lepiej płatną, brałem tzw. godziny nadliczbowe, zacząłem inwestować, może inwestowałem na giełdzie, wspólnie z przyjacielem zabraliśmy się do własnej działalności po godzinach... w każdym razie pracowałem nad tym, aby moje wydatki nigdy nie przekroczyły przychodów. Po 12 latach mojego małżeństwa doszedłem do wniosku, że nadszedł moment aby wyjść z dyktatury i wprowadzić do mojej rodziny "demokrację" znaczy postanowiłem dopuścić do głosu w decydowaniu o naszych dochodach moją śliczną i wspaniałą żonkę. Co uradziliśmy? Ano wspólnie doszliśmy do wniosku, że należałoby urozmaicić nasze dochody, czyli powiększyć je o dochód z następnego źródła. Moja osoba była już niestety wykorzystana do maksimum, czyli wniosek nasunął się sam. Moja śliczna księżniczka zacznie również pracować zawodowo, znaczy za gotówkę. No i stało się. Budżet naszej już 4 osobowej rodziny został uratowany. Po następnych kilkunastu latach, gdy ów budżet znowu był zagrożony postanowiliśmy, oczywiście w demokratyczny sposób poszerzyć dochody naszego gospodarstwa domowego o malutką część dochodów już wtedy 20 letniego syna.

Zapytacie zapewne jak to się stało, że moja rodzina nie zbankrutowała, czy chodziłem do szkół w których uczono mnie prowadzenia budżetu jednostki gospodarczej jaką mimo wszystko jest rodzina? Nie moi drodzy, nie ukończyłem Uniwersytetu o kierunku prowadzenia finansów, jednak wiem, wiem moi drodzy jak każdy z Was wie, że wydatki nie mogą przekroczyć dochodów. Co zrobić gdy jednak przekraczają? Oczywiście można powiększyć dochody, ale czasami jest to po prostu niewykonalne. Wtedy można się wspomóc pożyczką czy kredytem jednak z tym bym uważał i również nie przekraczał możliwości jego spłaty. Ja jednak w takim momencie zastanowił bym się nad ograniczeniem wydatków bo jak znam życie, zawsze znajdą się takie, z których moglibyśmy zrezygnować. Tak całkiem dla przykładu wspomnę o naszym przyzwyczajaniu się do łatwizny, od chodzenia na tzw. skróty. Co mam na myśli? Może pójście na niedzielną mszę spacerkiem, a nie samochodem? Może zamiast kupować bilet na przejazd autobusem u kierowcy zakupić bilet miesięczny? Może wyłączyć wszystkie ładowarki do telefonów z kontaktów wtedy gdy ich nie używamy? Może poranną kawę ugotować na gazie, a nie w bezprzewodowym czajniku?

Tak moi drodzy wygląda sytuacja w naszych małych "OJCZYZNACH" w naszych domach rodzinnych. Gdy chodzi o bezpieczeństwo NASZEJ RODZINY, gdy chodzi o nasze ciężko zarobione pieniążki to jakoś umiemy sobie radzić, jednak co dzieje się gdy chodzi o bezpieczeństwo finansowe troszkę większej jednostki ? Co okazuje się gdy Ci sami ludzie, Ci sami Polacy, Ci sami odpowiedzialni ojcowie, matki i jednocześnie skarbnicy budżetów domowych otrzymują ot tak, z dnia na dzień dostęp do troszkę większych i na dodatek SPOŁECZNYCH czyli jak im się zdaje NICZYICH pieniędzy?

Wyobraźcie sobie, że właśnie wygraliście w totolotka 10,000 zł. Daję głowę że większość z nas pojechała by na Majorkę czy Kretę bo zapewne na Brazylię czy Australię by nie wystarczyło. Dlaczego byśmy tak zareagowali na dodatkowy przypływ gotówki? Bo przecież "łatwo przyszło łatwo poszło" prawda?

Właśnie dziś w telewizji usłyszałem wywiad z pewną matką małego dziecka, która jest posłanką. Przyszła na posiedzenie Sejmu z małym dzieckiem i powiedziała że nie ma co z nim zrobić. Co się stało potem? W ciągu parunastu minut inni Posłowie mieli już z pomysł na wydanie nie swoich pieniędzy. Momentalnie padł pomysł, aby przeznaczyć jeden z pokoi na tzw. bawialnię. A właściwie okazało się, że owa bawialnia już w Sejmie się znajduje trzeba ją tylko doposażyć, znaczy wydać jakieś 100 tysięcy na zabawki, 20 tysięcy na monitoring, 15 tys na dodatkową opiekunkę, 5 tysięcy na ochronę, 8 tysięcy na telewizor albo i dwa bo przecież będą tam chłopcy i dziewczynki a chłopcy jak wiadomo będą chcieli oglądać mecz, a dziewczynki seriale.

Czy wiecie dlaczego to wszystko można załatwić tak szybko? Bo wydaje się NICZYJE czyli Społeczne pieniądze. Co kogo, a przede wszystkim co Posła obchodzi, że te pieniądze pochodzą z naszej ciężkiej pracy, co Posła obchodzi, że nie ma na leki, że już od listopada NFZ nie płaci szpitalom za operacje, co Posłów obchodzi że Ci, którzy ich wybrali czekają trzy, cztery miesiące na wizytę u specjalisty bo lekarz wyczerpał już ilość "przyjęć" wyliczoną przez specjalistów za biurkiem, którzy robią sobie jaja z "pogrzebu" i z góry planują każdemu specjaliście ilu ludzi może przyjąć, a to znaczy pośrednio, że ów pracownik "specjalista za dychę" pozwala łaskawie Polakom chorować, ale tylko do października każdego roku, bo potem to już nie ma pieniędzy na leczenie. Potem to już wystarcza tylko na wypłacanie samym sobie premii za dobre gosdpodarowanie NICZYIMI bo Społecznymi pieniędzmi.. Co Posła obchodzi, że mamy dziurawe drogi i wydajemy w związku z nimi dodatkowe koszty za zerwane zawieszenia czy przebite opony. Przecież Poseł musi mieć kogoś kto zajmie się jego dzieckiem w chwili gdy ten wykonuje obowiązki do których powołało go społeczeństwo. Jednak ów poseł nie pamięta o tym że społeczeństwo płaci mu za to potężne pieniądze, za które ów poseł mógłby łaskawie wynająć sobie prywatna opiekunkę. Pani Posłanko X , teraz to już Pani przesadziła z tym przyjściem do miejsca pracy z dzieckiem.

Proponuje drodzy internauci, aby w poniedziałek wszystkie matki Polki przyszły do pracy ze swoimi milusińskimi i zaproponowały swoim pracodawcom aby Ci zorganizowali na terenie ich zakładu pracy pomieszczenia wraz z opieką dla ich dzieci.. W poniedziałek do Auchan w Rumi przyjdzie 48 matek ze swoimi dziećmi, bo przecież nie ma kto się nimi zająć. Co zrobi dyrektor Auchan Rumia? Co zrobią koledzy z pracy ? Czy przyjedzie telewizja i zacznie zastanawiać się jak wybrnąć z kłopotu? Czy cała Polska zacznie płacić za opiekę nad dziećmi pracowników Auchan Rumia? Nie, Nie, i jeszcze raz nie. Moi drodzy telewizja nie przyjedzie i cała Polska nie będzie płaciła za opiekę nad tymi dziećmi. Dlaczego? Bo przecież to tylko dzieci zwykłych pracowników Auchan Rumia. Przecież tacy zwykli pracownicy Auchan Rumia zarabiają tyle, że stać ich na przedszkole, stać ich na prywatne opiekunki dla dzieci, a nawet jeżeli ich nie stać to przecież mogą swoje dzieci oddać pod opiekę "babci" Przecież taki przeciętny i statystyczny Polak musi sobie radzić, ale nie jaśnie wielmożny Poseł. Prawda przecież jaśnie wielmożny Poseł zarabia tak mało, przecież nasz Pan Poseł ma tyle obowiązków, przecież Władca, nadczłowiek Poseł nie ma "na podorędziu" żadnej "babci" bo przecież "babcia" Najmądrzejszego Posła również jest bardzo zajęta.

Pozdrawiam Panią Poseł i gratuluję Pani Wyborcom pewnie są dziś z Pani dumni.
jarrybegood
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 26 gru 2010, o 19:58
Lokalizacja: Szczytniki
Kontakt:

26 gru 2010, o 20:05

Pomysł niemożliwy do wykonania. A`propos wypowiedzi, jeśli wszystko co napisałeś jest prawdą to chylę przed Tobą czoło. Gdyby inni mieli takie podejście do życia jak Ty nie mielibyśmy żadnych problemów ekonomicznych w kraju, a na pewno byłyby o niebo mniejsze.
hajo
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 24 paź 2011, o 13:15

24 paź 2011, o 13:35

Dobrze powiedziane. Najlepiej jest wydawać cudze pieniądze. Największym paradoksem jest płacenie składen na rętę. Człowiek płaci, płaci i nie wie ile i czy cokolwiek dostanie na starość- system przecież nie wiadomo jak długo jeszcze wytrzyma. pozaty niektórzy ludzie mają takie renty, że nawet na lekarstwa nie starcza. Dostanie się do specjalisty graniczy prawie z cudem itd. Niestety prawda jest taka, że każdy poseł czy też rząd martwi się tylko tym co będzie sią działo za ich kadencji, co będzie potem nikogo nie interesuje. Dlatego też jest tyle reform, poprawek a to wszystko za pieniądze podatników.
ODPOWIEDZ